Aktualnie na stronie przebywa 12 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Już jutro po południu Giallorossi rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Tym razem ich rywalem będzie zespół Torino. Oto jak o tym spotkaniu i innych kwestiach związanych z Romą mówił dziś na konferencji prasowej w Trigorii trener Rudi Garcia.
Powiedział pan, że Roma-Chievo to najtrudniejszy mecz w sezonie. A jak Pan określi mecz Torino-Roma?
RG: To będzie spektakl. Mam nadzieję, żę będzie to ładny mecz, ponieważ Torino strzela gole ale też traci je. Dla telewidzów oraz fanów zgromadzonych na stadionie to drużyna, która gra dobrze.
Juve i Napoli nadal są faworytami do scudetto?
RG: Inni świętują rekord, a my tymczasem spokojnie pracujemy w Trigorii. Ja patrzę tyko na statystyki: 8 wygranych, 1 remis i 1 porażke do osiągnięcia na miarę lidera, na miarę zdobywcy scudetto.
Po raz pierwszej w lidze nie będzie miał Pan tej same pary środkowych obrońców. Czy w tej strefie boiska trzeba dodatkowej uwagi?
RG: Dyskwalifikacja Castana nie jest problemem. Może dla niego to dobrze, że będzie mógł odpocząć. Mamy Burdisso, który wjedzie jutro na boisko. To gra na wysokim poziomie i z dużym doświadczeniem. Jest prawdziwym zawodowcem i zawsze jest gotowy do wejścia na boisko i do gry.
Co Pan powie o epizodzie z Cuadrado?
RG: Kiedy sędzia podejmuje decyzję, trzeba się z tym pogodzić. Taka jest piłka. W takich sytuacjach jest jeszcze komisja, która analizuje wideo. Może to działać na korzyść piłakrza, albo na jego niekorzyść. Dla mnie to normalne, że Cuadrado nie zagra w najbliższym meczu. Trenerowi zdarzają się pomyłki, piłkarzom zdarzają się pomyłki i to samo dotyczy sędziego. Zasady jednak powinny się zmienić: jeśli jest możliwość stworzenia komisji, która może pomóc w tym, żeby decyzja sędziego była jak najbardziej sprawiedliwa, to dlaczego z tego nie skorzystać?
Bardziej obawia się Pan siły Torino, nieobecności czy zmęczenia?
RG: Myślę, że odzyskujemy siły o wiele szybciej, jeśli wygrywamy. Głowa jest ważna. Zespół ma się dobrze. Na pewno będziemy dziś uważać, żeby nie doszło do kontuzji. Jestem zadowolony, że gramy ten mecz. Kiedy gramy w taki sposób i wygrywamy, to możemy być zadowoleni z meczu co trzy dni. Oczywiście byłoby lepiej, gdybyśmy mieli trochę więcj czasu na treniingi, ale i tak jest ok.
Czy konieczność gry po raz kolejny po wszystkich rywalach to dla was problem?
RG: Myślę, że nie. To ani plu, ani minus. Musimy tylko być skoncentrowani na naszym meczu. Kiedy wygrywamy, nie marnujemy więcej sił od innych. Zobaczymy, czy uda nam się kontunuować naszą serię. Będzie trudno, ale jesteśmy ambitni i wierzymy w siebie. Miejmy nadzieję, że jutro wygra lepszy zespół i że tym lepszym zespołem będzie Roma.
Jak ocenia Pan występ Ljajica z Chievo?| Czy problemem jest to, że strzelał tylko wchodząc z ławki rezerwowych?
RG: To przypadek. Strzelił już 3 gole i na początku grał po kilka minut, ponieważ miał problemy fizyczne. Teraz czuje się dobrze. To utalentowany gracz. Może odegrać decydującą rolę, może asysteować przy bramkach, może strzelać. Będziemy go potrzebować przez cały sezon. Adem jest tak samo ważny jak Borriello, jak Florenzi, jak inni, także Caprari i Ricci powinni być gotowi, ponieważ przyjdzie ich moment. Może nawet jutro. Adem potrafi wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności i zrobił to także w meczu z Chievo.
Zauważył Pan coś nowego po dziesiątej wygranej?
RG: Jeśśli chodzi o pozytywy, to tak. Gramy wszyscy razem, jesteśmy kolektywem. Chcemy, żeby nasza seria trwała jak najdłużej. To wsparcie psychologiczne, ale zawsze musimy myśleć o najbliższym meczu, a nie o innych sprawach. Jesteśmy skoncentrowani tylko na meczu z Torino. Po włoskim rekordzie jest jeszcze rekord europejski, ale to wszsytko tak naprawdę się nie liczy. To ma tylko znaczenie psychologiczne.
Jest Pan zadowolony z przełożenia meczu towarzyskiego w Indonezji?
RG: To ważna rzecz dla klubu, ciekawe doświadczenie dla graczy i dla mnie, ale mamy kontuzjowanych i cieszę się, że mamy więcej czasu, żeby wszystko zorganizować. Lepiej będzie pojechać tam z kapitanem, wyjazd bez niego nie ma sensu. Dlatego cieszę się, że podjęto taką decyzję. To będzie ciekawa podróż, ale lepiej, żeby odbyła się w przyszłym roku.
Roma przygotowała się do sezonu tak, żeby wystartować jak rakieta, czy też taki start wyszedł wam bez żadnych szczególnych przygotowań?
RG: To nie jest moment na takie rozmowy. Mówimy teraz tylko o jutrzejszym meczu. O innych kwestiach możemy mówić w czasie przerw w rozgrywkach. Od 3 miesięcy pracujemy razem. Do tej pory drużyna jest coraz lepsza po każdym meczu, coraz lepsza z biegiem czasu. To nie jest przypadek, że strzeliliśy tyle bramek w drugiej połowie. Martwi mnie tyko, że mam mało rozwiązań w ataku. Ljajic i Borriello potrzebują gry, ale trudno jest zagrać w trzech meczach pod rząd, zwłaszcze jeśli nie masz jeszcze wielu spotkań w nograch. I dlatego mówię, że może to być moment Caprariego i Ricciego, żeby pomóc drużynie. Przeciw Udinese i przeciw Chievo nie mogłem ich wpuścić, ale ich moment nadejdzie. Inni czują się dobrze. Torosidis i Dodò są gotowi z fizycznego punktu wiedzenia. Także Marquinho bardzo pomógł drużynie.
Czy Pana doświadczenie w Romie może być dla Pana trampoliną do kariery?
RG: Nie mam takiej wizji w głowie. We Francji mówiło się, że spędziłem tylko jeden rok w Le Mans, a potem przeniosłem się do Lille. Ale ja pracuję z każdym klubem tak samo sumiennie, jak z klubem docelowym. Jestem tutaj, czuję się dobrze, zobaczymy, jak ułoży się sezon. Na pewno jest to ciekawe doświadczenie, także z uwagi na wielką pasję, jaka towarzyszy drużynie.
Stan zdrowia Gervinho?
LE: Kiedy szedłem na konferencję, on miał mieć rezonans magnetyczny. Muszę porozmawiać z lekarzem i zobaczyć, jak trenujee. Jeśli miałbym ryzykować, to nie zamierzem tego robić.
Komentarze (13)
Czyli jutro pewnie z ławki wejdzie ktos z młodych
Oby Nico dał radę
Forza Roma !!
Maicon Benatia Burdisso Balzaretti De Rossi naprawde niewiele zmienia także o tył jestem spokojny liczę że Pjanic w końcu dogra jakieś fajne piłki dobrze że Florek wraca no i liczę że Adem sie obudzi bo przespał kilka ostatnich meczy... O wynik jestem tak spokojny jak przed meczem z Interem także powinno być dobrze... Bardziej bałem się Udinese i Chievo...
Co do samego meczu czuję, że tym razem stracimy punkty. Jest za dobrze... ale na pocieszenie powiem, że takie odczucia mam już od meczu z Interem. Forza !
Mam podobne wrażenie. Tylko ja przypuszczałem, że możemy stracić punkty już z Sampą, albo Bologną.
Najbardziej martwią mnie dwie rzeczy. Mimo wszystko obrona. Bez Castana może być ciężko. Patrząc na jego grę, interwencje, odbiory, wślizgi i asekurację bramki, tracimy naprawdę sporo. To jest tylko jeden zawodnik, ale ten brak będzie widoczny. Boję się o Bandytę, serce do gry ma ogromne, ale może nie dać już tej pewności. Mam jednak nadzieję, że da dobrą zmianę, bo lubię go bardzo i przede wszystkim najważniejsze jest to by mieć spokój w obronie, szczególnie na środku.
Druga sprawa. Czekam ciągle na mecz Ljajica. On musi w końcu zaskoczyć, zrobić coś widowiskowego. Strzelić bramkę, lub popisać się dokładnym podaniem, czyt asystą. Nie mam do niego dużych pretensji, bo walczy, jest go naprawdę dużo na boisku. Nie podoba mi się gdy ktoś zarzuca, że Serb gra słabo, lub przeciętnie. W mojej opinii gra całkiem przyzwoicie, brakuje mu tylko gola do pełni szczęścia. No i tak soie myślę, że fajnie by było gdyby Borriello coś strzelił, może doda mu to skrzydeł. Ciekaw jestem jakie zmiany da Rudi. Mówi odważnie i śmiało o Riccim i Caprarim. Przy spokojnym prowadzeniu (powiedzmy tak 2-0), gdzie będziemy kontrolować mecz, można dać szansę któremuś z tych młodych chłopaków. Caprari jest bardzo szybki, taki mały zapierdzielacz, mógłby trochę tam ponamieszać. Wolałbym zobaczyć zdecydowanie bardziej jego, niż Marquinho. Szansę muszą dostać wszyscy, a Brazylijczyk swoich jak do tej pory nie wykorzystuje, choć go nie skreślam.
Najbardziej boli chyba brak Gervinho. Liczyłem, że chociaż da zmianę i wejdzie na poł godziny. Szkoda. Trzeba się spiąć i wygrać ten mecz.
FORZA ROMA!
Życzę mu długich pięknych lat w Rzymie;)
Tak. Gramy o 20:45. Transmisja na nSport.